Gdy Twoje domowe finanse nie działają…

Budżet się „nie spina”, żyjesz „od wypłaty do wypłaty”, ciągle brakuje pieniędzy… Twoje domowe finanse nie mają się najlepiej. I, choć nie będzie to najlepsze możliwe pocieszenie, wiedz, że… nie tylko Ty borykasz się z trudnościami finansowymi. Co jest przyczyną takiego stanu rzeczy i jak można temu zaradzić? Wprowadźmy Twoje domowe finanse na wyższy poziom!

Dobijający domowe finanse brak działania

„Nic dwa razy się nie zdarza… i nie zdarzy”. Słowa, które zapewne kojarzysz. Cóż takiego mają wspólnego z finansami? Otóż… w finansach „nic się samo nie zrobiło… i nie zrobi”.

Stagnacja. Rezygnacja. Otępienie i zapętlenie się w bezradności. Brak działania. Czy chociaż przez chwilę pomyślałeś, że właśnie przez bierną postawę Twoje domowe finanse cierpią najbardziej? Bardzo możliwe, że tak, że taka myśl przemknęła Ci przez głowę nie raz, nie dwa 😉 .

Mam dla Ciebie jednak bardzo dobrą wiadomość! Udało Ci się przełamać ten impas! Trafiłeś przecież na ten artykuł, poszukujesz informacji, chcesz pokonać męczące Cię poczucie zaniedbania swoich spraw finansowych. A to ogromny sukces!

Przede wszystkim to Twoja własna świadomość problemu, chęć dokonania zmian finansowych, poszukiwanie rozwiązań są „lekiem na całe zło”. Nie od dziś wiadomo przecież, że „dla chcącego nic trudnego„. I coś naprawdę w tym jest!

Zapewne większość z nas zaczynała z niskimi zarobkami, chaosem w budżecie, brakiem planu finansowego, trwonieniem pieniędzy na „wszystko i nic”. Brzmi znajomo? Dla mnie tak! A po szczegóły zapraszam do wpisu odnośnie mojego sposobu na finanse.

Najważniejsze w tym wszystkim jest jednak to, by nie przegapić momentu, w którym jeszcze nie jest za późno, by swoje domowe finanse poukładać i posklejać. Ale skoro czytasz ten artykuł, to zakładam, iż wyczułeś, że to jest właśnie ta chwila, w której zabierasz się do działania i zaczynasz realizować swoje cele finansowe.

Nie ma się co oszukiwać – nikt za Ciebie nie poprawi Twoich własnych finansów. Jeżeli postanowiłeś, że zabierasz się za porządkowanie tej, jakże zresztą istotnej, części swego życia, to trwaj w tym postanowieniu i nie odkładaj nic na później. Często to „później” już nie nadchodzi. Idź za ciosem. Niech Twoje domowe finanse nie padną ofiarą Twojej ignorancji i opieszałości 😉 .

Brak planu na prowadzenie domowych finansów

Cieszę się, że czytasz dalej! To znaczy, że dobrze zrozumiałeś punkt poprzedni 😀 . Działanie przede wszystkim! Zapytać możesz jednak: „Ale jak się za te finanse zabrać?”. Spieszę z poradą i pomocą!

Wbrew pozorom, prowadzenie finansów domowych nie jest bardzo skomplikowane i nie wymaga zgłębiania tajemnej wiedzy ekonomiczno-matematyczno-księgowo-rozliczeniowej 😉 . Umiejętność liczenia w podstawowym zakresie w zupełności wystarczy 😀 , przynajmniej na dobry początek. Będzie jednak zdecydowanie prościej, jeśli do swoich umiejętności liczenia dorzucisz… dobry plan na to, jak domowe finanse poprowadzić.

Warto zacząć od kilku prostych, ale skutecznych, kroków:

  1. Ustal dokładnie wysokość Twoich dochodów (składać się na nie mogą Twoje wynagrodzenie za pracę, dodatki na dziecko, przychody z działalności dodatkowej).
  2. Przejrzyj historię swoich wydatków. Zaloguj się do bankowości internetowej i spisz informacje o tym, na co (i w jakiej ilości) rozchodzą się Twoje pieniądze.
  3. Zrób bilans „zysków i strat”. Pomóc Ci w tym może prosty szablon budżetu domowego. Ale zwykła kartka, na której wszystko dokładnie zapiszesz, też będzie dobra!
    a) Jeśli okaże się, że wydajesz więcej niż zarabiasz – sytuacja nie jest za dobra i trzeba wdrażać konkretne zmiany, by Twój budżet domowy się nie zawalił jak domek z kart.
    b) Jeśli wydajesz tyle, ile zarabiasz, to czas najwyższy zreformować swoje zarządzanie pieniędzmi i generować oszczędności.
    c) Jeżeli natomiast wydajesz mniej niż zarabiasz, to gratuluję, jesteś na dobrej drodze do stabilnych, zbudowanych na solidnych fundamentach finansach osobistych. Być może zainteresuje Cię zagadnienie wolności finansowej.
  4. Zidentyfikuj elementy Twoich domowych finansów, które możesz jeszcze zoptymalizować. Chodzi tutaj o wycięcie niepotrzebnych wydatków czy przynajmniej obniżenie kwot, które nadwyrężają Twój budżet. Nieużywana od miesięcy subskrypcja platformy VOD? Nie negocjowana od lat umowa na telefon, telewizję, internet? Przedłużana bez żadnego sprawdzenia ofert od konkurencji polisa na auto, dom, NNW? Od dawna nie wykorzystywane karty do siłowni, kina, na basen? Jeśli sumiennie podejdziesz to określenia takich „zjadaczy pieniędzy” to naprawdę możesz się zdziwić, jak długą listę takich „pożeraczy kasy” jesteś w stanie stworzyć.
  5. Nieprzewidziane wydatki atakują Cię z każdej strony? Nie daj się! Broń się poduszką bezpieczeństwa i funduszem awaryjnym.

Oczywiście nie musisz wykonywać tych wszystkich kroków od razu. Domowe finanse wymagają pracy nad nimi, ale nie służy im Twoje przeforsowanie i szybkie porzucenie działań z powodu przeciążenia zadaniami oraz zbyt intensywnymi zmianami.

Podejdź do tego metodycznie. Krok po kroku. Zrealizuj np. jeden punkt danego dnia. Kolejny punkt postaraj się wdrożyć dnia następnego. Działaj w swoim tempie. Bądź jednak regularny i konsekwentny. Nie odkładaj zmierzenia się z następnym podpunktem na zbyt odległe terminy, gdyż, niestety, już możesz nie powrócić do swojego planu naprawy finansów.

Domowe finanse jako tabu edukacji

Budowa pantofelka. Całki. Wzory chemiczne, prawa fizyki, ciągi liczbowe. Języki. Literatura, historia kraju, geografia kraju i świata.

Nie twierdzę, że to wiedza niepotrzebna. Wręcz przeciwnie – ogólny rozwój wiedzy, znajomość i możliwość poznania różnych zagadnień otwiera oraz kształtuje nasze horyzonty. Ale pozwolę sobie jednak zapytać: „Gdzie w tym wszystkim wiedza o finansach?”.

Z finansami styczność mamy na co dzień. W dużej mierze to właśnie finanse definiują jakość naszego życia. Jak mamy sensownie prowadzić swoje domowe finanse skoro nie mamy w tym zakresie wiedzy???

Szkoła szykuje nas (lub przynajmniej stara się szykować) do studiów, konkursów, egzaminów. Ale czy szykuje nas do zarządzania finansami osobistymi? Zdecydowanie nie. A już na pewno nie przekazuje nam wiedzy odnośnie wartości pieniądza, szacowania ryzyka finansowego, sposobów inwestowania, nie wyzwala w nas kreatywności, przedsiębiorczości, analitycznego myślenia, umiejętności podejmowania decyzji. O finansach uczymy się sami, pracując na „żywym organizmie” własnych doświadczeń, błędów, pomyłek, nieprzemyślanych decyzji. Nic dziwnego, że potem nasze domowe finanse leżą i kwiczą… .

Na szczęście pojawia się światełko w tunelu 🙂 . W dobie Internetu oraz wszelkiej maści źródeł informacji dostęp do wiedzy finansowej jest prosty, szybki, a swoje samokształcenie w zakresie budżetu osobistego możemy przeprowadzić zanim jeszcze wpadniemy w pierwsze finansowe kłopoty. Podcast o finansach, blog Michała Szafrańskiego czy Marcina Iwucia to tylko niektóre źródła, z których można zaczerpnąć wiedzę i inspirację do działania. Wystarczy tylko chcieć.

Domowe finanse to nie tylko Ty

Na sam koniec chciałbym jeszcze podkreślić, iż tworzenie budżetu domowego to nie tylko Twoje zadanie. Oczywiście, jeśli na ten moment jesteś singlem, to odpowiedzialność za finanse spada, siłą rzeczy, na Ciebie. Jednak jeżeli masz rodzinę, prowadzicie wspólne gospodarstwo domowe, to warto pamiętać, iż za dobre funkcjonowanie budżetu domowego odpowiadacie wspólnie.

Jak się pewnie domyślasz, podejście do wspólnych finansów na zasadzie: „Od dzisiaj to ja trzymam łapę na kasie” raczej daleko Was nie zaprowadzi 😉 . Proponowane przeze mnie zmiany omawiajcie, analizujcie wspólnie, edytujcie i dopasowujcie je do swoich potrzeb oraz sytuacji życiowej. I chociaż finanse w związku to nie zawsze łatwy kawałek chleba, to zgoda, kompromisy, wspólna wizja, jasne zasady i dobrze wyznaczone cele z pewnością pomogą ukształtować zdrowe, solidne podwaliny pod Wasze domowe finanse.

Chętnie przeczytam w komentarzach, jak Ty radzisz sobie z budżetem, jakie metody wykorzystujesz, co sprawia Ci kłopot, a co uznajesz za sukces w swojej walce o lepsze domowe finanse.

Zachęcam do komentowania i dzielenia się wiedzą finansową z tymi, którzy również jej potrzebują! Bierzcie sprawy w swoje ręce.

Podaj dalej! Dla Ciebie to jedno kliknięcie a dla mnie ogromna pomoc. Dzięki!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *