Press "Enter" to skip to content

Mój sposób na finanse

Jestem zdania, że warto mieć swój sposób na finanse. W tym wpisie omówię z jakich produktów bankowych korzystam, jakie narzędzia stosuję do zarządzania swoimi finansami, naszym budżetem domowym, jaki jest stan naszych finansów.

Na wstępie zaznaczam, iż nie mam żadnych korzyści finansowych z prezentowanych tu produktów i rozwiązań. Wspominam o nich, gdyż na bieżąco je wykorzystuję i po prostu jestem z nich zadowolony.

Posiadane konta bankowe:

  1. Millennium Bank – 1 konto (jako nasze wspólne konto bieżąco, na codzienne rozliczenia i wszelkie płatności), ROR i konto oszczędnościowe. Do RORu każdy z nas ma swoją własną kartę.
  2. Plus Bank – moje konto osobiste, wpływa na nie wynagrodzenie oraz robię z niego parę płatności miesięcznych. Posiadam również tu konto oszczędnościowe, na swoje „małe przyjemności”.
  3. Nest Bank – prywatne konto mojej Małżonki, wpływa na nie jej pensja oraz wykonuje ona z niego kilka płatności miesięcznych. Posiada do RORu również konto oszczędnościowe, na swoje „małe przyjemności”.
  4. BNP Paribas (choć zakładane było jeszcze za czasów Raiffeisen) – konto, do którego również razem mamy dostęp, jednak tylko z 1 kartą (na mnie). Jest to zwykły ROR, ale traktujemy go jako jedno z kont do gromadzenia oszczędności.
  5. BGŻ Optima – konto oszczędnościowe wspólne (tak, można było takie kiedyś tam założyć). Łącznie są tam 3 rachunki, 1 główny i 2 celowe, każde na inny cel oszczędnościowy.
  6. ING Bank Śląski – moje konto osobiste, ale stosowane tylko do automatycznego spłacania kredytu hipotecznego. Mam do niego oszczędnościówkę, są tam gromadzone środki na konkretny cel.

Dużo tych kont, a może za mało? Ciężko to ogarniać? Sam sobie często te pytania zadaję na swojej ciągłej drodze do polepszania naszych finansów. Póki co uważam, że jest to ilość, która nam się sprawdza, każde z kont na swoje zastosowanie i (naprawdę!) ich większa ilość na ten moment wręcz ułatwia mi panowanie nad budżetem. Czemu tyle kont? Aby dostęp do środków był trudniejszy (w niektórych przypadkach to ważne i pomaga!), aby łatwiej było odróżnić, która pula na co ma być przeznaczona, aby łatwiej było aktualizować tabele.

Czy ciężko tyloma kontami zarządzać? NIE! Kwestia odpowiedniej strategii oraz wybrania takich kont, by właściwie nie trzeba było o nich pamiętać. Mój opis używanych przeze mnie kont znajdziesz tutaj. Nie jest to opis sponsorowany, nie jest to płatna recenzja, jedynie moje osobiste spostrzeżenia co do używanych przeze mnie na co dzień rozwiązań bankowych.

Wykorzystywane programy i aplikacje do zarządzania budżetem domowym:

  1. Excel – w nim tworzę wszystkie swoje tabele, które ułatwiają mi zliczanie wydatków oraz ich planowanie. Proste formuły, przejrzysta konstrukcja – jak dla mnie wystarcza! Zapisz się na Newsletter (jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś) i sprawdź, jakie tabele stworzyłem.
  2. Kalkulator – czy to na komputerze, czy na telefonie – przydatny do szybkich obliczeń.
  3. Aplikacja mobilna banku Millennium – do sprawdzania salda na koncie, do wykonywania przelewów za rachunki.
  4. Aplikacja mobilna Plus Bank – do płatności za pewne zobowiązania (przedszkole, telefony, telewizja), monitorowanie wpływu wynagrodzenia.
  5. Aplikacja mobilna BNP Paribas – do kontroli salda na koncie (służy ono głównie jako oszczędnościowe).
  6. Aplikacja mobilna Nest Bank – do wykonania kilku przelewów i sprawdzania salda na koncie, monitorowanie wpływów wynagrodzenia.
  7. Listonic – aplikacja do tworzenia list zakupowych. Bardzo wygodna, podpowiada promocje.

Wykorzystywane usługi bankowe:

  1. Polecenie przelewu – tak reguluję rachunki za telefony komórkowe, Internet, telewizję – wszystko u jednego operatora, którym jest dla mnie Cyfrowy Polsat / Plus. Bardzo wygodne rozwiązanie. Dostaję co miesiąc FV na maila, płatność pobiera się sama określonego dnia miesiąca.
  2. Zlecenie stałe – płacę tak za Radę Rodziców w przedszkolu dziecka i składkę w swoim klubie szachowym. Wygodne, nie muszę poświęcać czasu na „klikanie przelewów”, które i tak zawsze są takie same.

Posiadane zobowiązania:

  1. Kredyt hipoteczny – na nasze mieszkanie pod Wrocławiem, hipoteka na 30 lat, ale ambitnie chcemy ten kredyt podpłacać. Obecnie do spłaty pozostało około 150 000zł.
  2. Kredyt gotówkowy – poszedł na zakup obecnie posiadanego przez nas samochodu. Jest to auto używane, 2012r., kombi. Kwota kredytu 15000zł, pozostało do spłaty niecałe 10000zł, kredyt na 5 lat (do kwietnia 2023r.). Ten kredyt jednak chcę zamknąć szybciej, na to gromadzę środki i jako, że to jest droższy kredyt niż hipoteka, to ten najpierw chcę nadpłacać, by szybciej go zakończyć.

Wpływy do budżetu:

  1. Moja pensja, około 2500zł netto miesięcznie.
  2. Pensja Żony, około 2500zł netto miesięcznie.
  3. Program 500+ (1 dziecko, środki idą praktycznie zawsze w całości od razu na specjalne wydzielone pod nie konto oszczędnościowe).

Wydatki bieżące (stałe, za które obowiązkowo musimy zapłacić):

  1. Wyżywienie 3-osobowej rodziny.
  2. Raty za 2 posiadane kredyty.
  3. Prąd, gaz, woda.
  4. Telefony komórkowe, Internet, telewizja, abonament RTV.
  5. Wywóz śmieci.
  6. Przedszkole publiczne (wyżywienie, pobyt, Rada Rodziców).
  7. Dojazdy do pracy (bilety miesięczne na PKP dla mnie i dla Żony).
  8. Ubezpieczenia na życie (3 polisy).
  9. Paliwo.
  10. Składki, które odprowadzamy na opłaty za podatki i ubezpieczenia (mieszkanie, samochód).

Wydatki dodatkowe (takie, które można w razie czego obniżyć, bądź w ogóle z nich na krócej lub dłużej zrezygnować):

  1. Środki na stworzone przez nas „Fundusze celowe”, w tym „Fundusz awaryjny” (jak coś się zepsuje), „Fundusz bezpieczeństwa” (na gorsze czasy, np. spadek dochodów), „Fundusz wakacyjny” (tak!, trzeba też mieć na uwadze chociaż jakiś drobny wyjazd raz w roku), „Fundusz gwiazdkowy” (prezenty, nawet drobne, na Boże Narodzenie też troszkę kosztują), „Fundusz dla dziecka” (tu trafiają środki z Programu 500+), „Fundusz na podpłatę kredytów” (tutaj gromadzimy środki, by co jakiś czas zrobić nadpłatę kredytu gotówkowego).
  2. Środki na kosmetyki, zabiegi kosmetyczne (wiadomo, głównie dla Małżonki), fryzjerów.
  3. Inne wydatki, które pojawiają się od czasu do czasu, nieregularnie, np. urodziny kogoś z rodziny, wyjazd do rodziny (paliwo).

Sposób planowania budżetu domowego, czyli jak uzupełniam tabelkę „REALNE rozliczenie”:

  1. Wpisuję dochody, swoje i Małżonki.
  2. Weryfikuję, czy kwoty w Czerwonych Polach (komórki E4-E14) są poprawne.
  3. Dodaję ewentualne kwoty wydatków nieregularnych, potrzeb, które pojawiły się na dany okres rozliczeniowy.
  4. Kwotę, która mi pozostaje (komórka H4), wpisuję jako Pulę bieżącą. Za to trzeba przeżyć kolejny miesiąc. Jeśli ta kwota wychodzi niska (ja przyjmuję, że poniżej 1200zł – dla 3 osób), modyfikuję kwoty w polach od E17 i niżej. Lepiej 100-200zł mniej odłożyć, ale spokojniej przetrwać miesiąc, niż na siłę podpłacać kredyty, czy tworzyć oszczędności. Lepiej małymi kroczkami niż „na hura”.

Kolejne rozliczenia dzieją się już w arkuszu Excel na dany miesiąc. To tam spisuję wydatki na wyżywienie, zaznaczam opłacenie rachunków, spłatę rat, itp. Dodatkowe informacje co do tego arkusza są oczywiście zawarte w paczce bonusów, które otrzymasz przy zapisaniu się na Newsletter.

Bardzo zachęcam Cię do stworzenia, z wykorzystaniem narzędzi ode mnie, swojego budżetu domowego. To naprawdę nie jest aż tak trudne, jak się może wydawać. Owszem, początkowo może zabrać nieco czasu, aby wszystkie rodzaje wydatków w tabeli umieścić, jednak to operacja jednorazowa. Z każdym kolejnym miesiącem idzie już szybciej, płynniej, a przede wszystkim zaczynasz widzieć skutki prowadzenia budżetu domowego, czyli lepsze zarządzanie swoimi finansami oraz pojawiające się okazje do tworzenia oszczędności.

Im szybciej zaczniesz działać, tym lepiej! Nie zwlekaj, nie szukaj wymówek. Poświęć na swoje finanse jeden wieczór, by na podstawie proponowanych przeze mnie narzędzi (arkuszy) swój budżet opracować i ciesz się z większej kontroli nad swoimi finansami.

Stan na dzień 16.06.2020r.

Copy link
Powered by Social Snap